Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Opowieść wigilijna - streszczenie - strona 3

się i zniknął przez okno. W oddali widać było szereg zjaw znikających w przeraźliwych jękach. Scrooge postanowił zapomnieć o zdarzeniu i położył się spać.
 
Strofka druga
Odwiedziny pierwszego ducha

Ebenezer obudził się w środku nocy słuchając zegara wybijającego północ. Stwierdził, że odwiedziny przyjaciela to tylko zły sen. Mimo to myśl o zjawach nie dawała mu spokoju.

Wybiła pierwsza. Zasłonę jego łóżka rozsunęła ręka starca okrytego białą płachtą. W jednej ręce trzymał gałązkę ostrokrzewu, w drugiej błażek. Starzec przedstawił się jako Duch Wigilijny Przyszłości. Chwycił Ebenezera za rękę, ponieważ ten się opierał i wyprowadził przez ścianę mieszkania. Znaleźli się na wiejskiej drodze w pogodny śnieżny dzień. W pobliżu na kucykach jechała wesoła grupka chłopców. Dzieci były szczęśliwe, ponieważ wracały do domów na święta. Chłopcy okazali się być kolegami Scrooge'a z dzieciństwa. Na wozie brakowało tylko jednego chłopca. Był nim Ebenezer. Siedział sam w opuszczonej szkole i czytał książkę. Ściany pokrywała pleśń i grzyb, w oknach brakowało szyb. Przed chłopcem stawały coraz to nowsze postacie z bajek, które wypełniały jego umysł. Po chwili obraz zmienił się. Izba była znacznie brudniejsza, a chłopiec wyglądał na dużo starszego. Nie czytał już jednak żadnej książki tylko rozpaczliwie przechadzał się po pokoju. Nagle do pokoju wbiegła mała dziewczynka. Okazało się, że to Fan, młodsza siostra Ebenezera. Oznajmiła, iż ojciec zmienił się i przysłał po syna dyliżans. Dyrektor nakazał spakować rzeczy chłopca i rodzeństwo odjechało.

Następnym miejscem, w którym znaleźli się Scrooge z duchem była ruchliwa ulica miasta. Znajdował się tam skład, w którym Ebenezer odbywał praktykę. Gdy wybiła godzina siódma pan Fezwig nakazał czeladnikom przygotowanie izby na powitanie gości. Był