Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Opowieść wigilijna - streszczenie - strona 2

na samotną kolację. Po posiłku mężczyzna wrócił do swojego mieszkania. Znajdowało się ono w starej kamienicy pośród pomieszczeń biurowych. Gdy stanął przed drzwiami mieszkania ujrzał przed sobą twarz zmarłego przyjaciela. Ogarnęło go dziwne uczucie, ale mimo to nie przestraszył się, wszedł do środka i dokładnie zamknął drzwi. Upewnił się jeszcze, że w mieszkaniu nikogo nie ma, ubrał pantofle i usiadł przed kominkiem jedząc owsiankę. Kominek zbudowany był z kafli . Każdy z nich ozdobiony był wybraną sceną z Pisma Świętego.

Nagle mężczyzna po raz kolejny ujrzał twarz zmarłego. Wytłumaczył sobie jednak, że to absurd i uzasadnił ten fakt zmęczeniem. Wtem rozległ się dźwięk dzwonków, za chwilę trzasnęły drzwi do piwnicy. Słychać było czyjeś kroki na korytarzu i odgłos uderzającego o podłogę łańcucha. Zjawa weszła do pokoju i stanęła przed Scrooge'm . Łańcuch utworzony był przez pieniądze, księgi, kłódki, sakiewki. Scrooge przerażony pytał ducha, czego od niego chce. Dotychczas mężczyzna nie znał uczucia strachu teraz jednak serce kołatało mu z całej siły. Zjawa oznajmiła, iż każdy człowiek musi bratać się z ludźmi i jeżeli zaniedba tego za życia będzie w obowiązku dopełnić po śmierci. Dopóki nie wykona zadania jego dusza będzie błąkać się ciągnąc za sobą łańcuch.

Marley zwierza się z wyrzutów sumienia, które dręczą go od czasu śmierci. Żałuje, że za życia interesowało go jedynie pomnażanie swojego majątku, nie zwracał uwagi na wszechobecną biedę, głodujące dzieci. Ostrzegł Ebenezera, że jego łańcuch staje się coraz dłuższy i jeżeli w najbliższym czasie nie odmieni swego życia czeka go los gorszy od losu przyjaciela. Marley zapowiedział także wizytę trzech zjaw, dzięki którym będzie w stanie zmienić swój los. Przyjaciel na nowo obwiązał twarz chustą naprawiając szczękę, pożegnał